Bóg realizował poprzez chorą swoje plany

top feature image

Bóg realizował poprzez chorą swoje plany

Był 7 sierpnia 1932 roku. Jeszcze tego samego dnia S. M. Lazaria pojechała z chorą do Wrocławia. Podróż odbywała się od samego początku z wielkimi trudnościami, ponieważ stan S. M. Dulcissimy był bardzo zły. Następnego dnia odbyły się badania w klinice ocznej. Profesor potwierdził podejrzenia dra Richtera: „Tumor w lewej półkuli mózgu, wypełniony płynem”. Przyjęto, że guz był wynikiem zapalenia mózgu, które S. M. Dulcissima przeszła w styczniu 1929 roku. W ciągu trzech i pół roku choroba atakowała oczy. Dr Richter polecił zrobić dwa zdjęcia rentgenowskie. Nie ukrywano, że planowana operacja mózgu jest niebezpieczna i że może doprowadzić albo do śmierci, albo do choroby psychicznej. Zaznaczano, że to bardzo rzadki przypadek chorobowy, zdarzający się raz na dziesięć lat.

s.M. Dulcissima udała się do kliniki neurologicznej. Tutaj dokładnie chorą zbadano. Podróż, strach i zdenerwowanie wpłynęły na dalsze pogorszenie stanu. Zakonnica była niezwykle słaba. Nie miała czucia w lewym ramieniu i w lewej nodze. Traciła równowagę i nie mogła chodzić o własnych siłach. Lekarze kliniki uniwersyteckiej chcieli zatrzymać S. M. Dulcissimę, by dokonać punkcji i dokładniej przestudiować ten bardzo rzadki przypadek. Nie chcieli jednak uczynić tego bez pozwolenia przełożonej.

Po powrocie S. M. Lazaria zaprowadziła chorą do wikarii generalnej M. Cecylii, ponieważ przełożona generalna M. Klotylda wyjechała. S. M. Dulcissima uklękła przed nią, złożyła ręce i powiedziała: „Proszę, proszę nie oddawać mnie do szpitala, ani do doktora, ponieważ już dawno oddałam wszystko Jezusowi i Jezus to też przyjął za Zgromadzenie, które potrzebuje tak wiele”. Tę prośbę wypowiedziała już wcześniej przed Przełożoną Generalną zanim poszła do kliniki. Ta powiedziała jej wówczas, że będzie to ostatnia wizyta, ale trzeba rozpoznać chorobę. Dlatego to S. M. Dulcissima dodała przed Matką Wikarią: „Wielce Czcigodna Matka powiedziała mi, że nie potrzebuję iść więcej do lekarza, ponieważ wszystko oddałam Jezusowi”.

W tym dniu, 8 sierpnia wieczorem, S. M. Lazaria postanowiła poprosić Matkę Generalną przebywającą w Nysie, by S. M. Dulcissimy nie posyłano więcej do domów nowicjatu, lecz by przydzielono jej miejsce w willi „Słońce”. Już następnego dnia obie siostry jechały z powrotem do Nysy, by porozmawiać z Matką. Rzeczywiście S. M. Lazaria uprosiła przeniesienie chorej do willi „Słońce”.

W następstwie podróży i zdenerwowania do opisywanych już dolegliwości S. M. Dulcissimy dołączyła się także częściowa głuchota oraz zaburzenia pamięci i mowy. W tym czasie często powtarzała: „Idę do domu, nie chcę być ciężarem: nie wierzy mi się przecież i nie rozumie, że tego dokonał Jezus”. Można więc zrozumieć jej wątpliwości odnośnie do powołania i inne ciężkie pokusy. Ponieważ ból ciągle trwał, nie mogła pracować ani modlić się. Odmawiania brewiarza i różańca zakazał jej spowiednik, ponieważ za bardzo się męczyła. „Krzyczałam do Jezusa, a On mnie nie wysłuchał!” – mówiła wtedy z bólem.

W uroczystość Wniebowzięcia Maryi, 15 sierpnia 1932 roku, nastąpił prawie całkowity zanik pamięci i mowy. Dopiero po dłuższym zastanowieniu się i wielkim wysiłku S. M. Dulcissima rozumiała, co się do niej mówiło. Teraz lękała się jeszcze bardziej, że nie będzie rozumiana i że odmówi się jej Komunii świętej. Dlatego ciągle prosiła: „Pozwólcie mi iść do ojca (ojca duchowego ks. Groegera – przyp. tłum.), on uwierzy mi i da mi Jezusa”. Kapłan zezwalał jej zawsze na Komunię świętą, ponieważ był przekonany, że Bóg realizował poprzez chorą swoje plany. S. M. Lazaria prowadziła ją każdego dnia do kaplicy na Mszę świętą i do Komunii świętej.

Jednak 28 sierpnia stan pogorszył się tak bardzo, że przez tydzień wcale nie wstawała.

 

Oblubienica Krzyża

o. Josepf Schweter CSsR

Dodaj komentarz

Post navigation

  Next Post :
Previous Post :   

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Czytaj więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close